Temat miesiąca

Dziesięć lat życia czyli -Sto lat Synu.

urodziny (20 of 32)

Godzina 22:00 zaczyna boleć, biorę kąpiel zanurzam się w wodzie z olejkiem lawendowym zamykam oczy próbując się zrelaksować.Serce wali jak szalone to juz dziś, neraście Cię poznam. Dziewięć długich miesięcy wyczekiwania dobiega końca.Lawenda nie pomaga, świeczka mnie denerwuje, ból się nasila, wychodzę!!!

Szybki telefon do szpitala; Jedziemy!

Skurcze są coraz silniejsze boli, boli jak cholera. Siedzę na piłce kołysząc się w przód i w tył jak jakiś lunatyk nie bardzo wiedząc jak pomoc mojemu ciału. Próbuję być spokojna probuję oddychać jak uczono mnie w szkole rodzenia.Tak bardzo bym chciała aby to cholerne oddychanie pomogło! Nie pomaga!, zsunęłam się na podłogę proszę twojego tatę o masaż, za chwile nie chcę by mnie już dotykał. Krzyczę, krzyczę w środku bo wciąż probuje być dzielna i opanowana, czuje ze za chwilę zwymiotuje. Zaciskam zęby kurczowo ściskając dłoń taty, jeszcze chwilę myślę sobie, dam radę!!!

NIE  DAŁAM !!!

Chcę znieczulenie wrzeszczę na całe gardło, chwilę pózniej pojawia mój wybawca mój rycerz w białym fartuchu; ANESTEZJOLOG !!!!Nie czuje juz bólu, cóż to za wspaniały wynalazek ten cały Epidural …. Pewnie byłabym w stanie nawet teraz, poprasować to zaległe od tygodni pranie.Minęło trochę czasu od podania znieczulenia, kiedy do pokoju weszła położna aby sprawdzić progres i rozwarcie.

Many pełne rozwarcie, możemy zaczynać powiedziała. Poczułam lekkie mrowienie w nogach to oznaka ze epidural pomału odpuszcza, kurczowo złapałam rękę położnej i z ogromnym strachem w oczach mowię ze chcę jeszcze jedną dawkę znieczulenia bo nie dam rady urodzić.Jej spokojne oczy spojrzały na mnie, pogłaskała mnie po głowie, damy rade powiedziała obdarowując mnie ciepłym uśmiechem.

DAŁAM RADE!!!

IMG_0406

Sto lat synku, wyszeptałam wpatrując się w Ciebie owiniętego w kocyk jak ciepłe burrito. Twoje oczy spotkały moje i przepadłam zakochałam się po uszy. To ciepłe uczucie miłości wypełniło każdą część mojego ciała i wiedziałam ze od dziś moje serce żyje obok mnie. Pierwsze dwa lata macierzyństwa były dla mnie ogromną lekcją życia. Nigdy nie wiedziałam jak silna i cierpliwa potrafię być dopóki nie zostałam mamą. Oprócz normalnego matczynego zmęczenia, czułam tez silny niepokój. Patrząc jak się rozwijasz i integrujesz z innymi dziećmi mój matczyny instynkt mówił mi ze coś jest nie tak.

Pomimo wielu zamkniętych przede mną drzwi i prób zamiecenia problemu pod dywan nie poddałam się, szukałam dalej. Wszystko nabrało szybszego tępa kiedy rozpoczełeś przedszkole. Dzięki niesamowitym ludziom z jakimi miałam przyjemność pracować bardzo szybko zidentyfikowano problem.

Diagnoza; Autyzm

Poczułam ulgę że nie zwariowałam, że inny ludzie tez widzą to co ja, że teraz będziemy mogli Ci pomoc.

Szybka interwencja jest kluczem do sukcesu

Będziemy działać, będzie ciężko ale damy radę wyleczymy cię i będziesz taki jak inny, będziesz “Normalny” Przeprszam cie synu, przepraszam za te słowa ale 10 lat temu tak właśnie myślałam. Byłam jedną z tych ludzi po drugiej stronie rzeki. Jedna z tych ludzi którzy bali się wszystkiego, bali się inności. Tak bardzo chciałam żebyś był taki jak wszyscy, myślał tak jak wszyscy, mówił tak jak wszyscy. Pragnienie moje nie wynikało z chęci zabicie tego kim jesteś ale z ogromnej potrzeby ochrony Ciebie przed tym złym okrutnym światem. Inność budzi w ludziach rożne emocje, bardzo często negatywne nie chciałam tego dla Ciebie, nie chciałam patrzeć jak cierpisz z powodu odtrącenia czy nietolerancji. Nie chciałam żeby nazywano Cię dziwakiem. Były noce kiedy modląc się płakałam ale nie dlatego ze Bóg dał mi Ciebie ale dlatego ze nie czułam się na tyle silna żeby podołać temu wyzwaniu. Każdego ranka jednak wystawałam coraz silniejsza, bardziej zdeterminowana i gotowa na kolejny dzień. 

To dzięki Tobie synu dziś  jestem lepszym człowiekiem. To dzięki Tobie synu jestem pokorniejsza i mam więcej empatii do ludzi. To dzięki Tobie synu znalazłam sens w życiu.

Dziś wiem ze za nic w świecie nie chcę żebyś był taki jak wszyscy ,mówił tak jak wszyscy, żył tak jak wszyscy. Chcę żebyś był sobą, chcę żebyś szedł przez życie z podniesioną głową. Chce żebyś był dumny z tego jak wspaniałym, dobrym i mądrym chłopcem jesteś.

Podjedź bliżej synu szepnę Ci coś na uszko;

Każdego dnia dziękuję Bogu ze to właśnie mnie wybrał na twoją mamusię

Szczęśliwych dziesiątych urodzin Oli, nigdy się nie zmieniaj.

Kocham Cię.

Mama

urodziny (17 of 32) urodziny (11 of 32) urodziny (6 of 32)